Kamień na kamieniu - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Pewnej świątecznej niedzieli, gdy na niebie zebrały się czarne chmury, wszyscy ze wsi pojechali furmankami na pola, aby zdążyć przed ulewą pozwozić snopki zboża. Szymon, powożąc jedną furą, nie czekał długo, aby wyjechać na drogę asfaltową. Za drugim razem było już gorzej. Jechało dużo aut, przerwy między nimi były coraz mniejsze. Z furmanką zaprzężoną w jednego konia z polnej drogi nie można wyjechać szybko, ponieważ była ona położona wyżej od pól. Gdy się na nią wjeżdżało, trzeba było od razu skręcić w lewo, do wsi. Szymonowi udało się to tylko dlatego, że zsiadł z wozu i ciągnął konia za uzdę.

Jednak gdy narrator podjechał z trzecią furą przed wyjazdem na drogę asfaltową zastał furmankę sąsiada. Stanął więc za nią i zaczął ponaglać znajomego. Sąsiad jednak się bał. Auta jechały szybko, jednym sznurem, żadne nie chciało zwolnić, aby wpuścić dwie furmanki na drogę.

Za Szymonem ustawili się następni sąsiedzi, w sumie było już z dziesięć furmanek, kolejka się wydłużyła. Niektórzy rzucali pomysły, aby wspólnie wejść na drogę i machać rękami - może wtedy się zatrzymają. Później wszyscy złorzeczyli kierowcom, wyzywali auta.
Taka stagnacja trwała bardzo, bardzo długo. Auta wciąż jechały. W końcu Szymon nie wytrzymał - krew się w nim zagotowała – i odbił furmankę do tyłu, zjechał w pole, pognał konia batem, ominął sąsiada stojącego z przodu i ruszył wprost na drogę, nie patrząc na sznur samochodów. Ludzie krzyczeli, że jedzie na śmierć, ale on się nie zatrzymał, już był na asfalcie. Nagle poczuł uderzenie, coś trzasnęło. W pierwszej chwili nic nie poczuł. Dopiero gdy chciał wstać zobaczył, że jego nogi leżały dziwnie poskręcane. Słyszał krzyczących ludzi, potem już nic nie pamiętał.

III. BRACIA

Szymon Pietruszka, którym mieszkał ze swoim najstarszym bratem Michałem (był dziwny: nie mówił, stale był nieobecny myślami, apatyczny), napisał list do dwóch młodszych Antka i Staśka, żeby przyjechali i podjęli ostateczną decyzję w sprawie grobu. Musiał wiedzieć, czy chcą „leżeć” ze wszystkimi, czy może u siebie. Jeśli wybraliby druga opcję, wtedy poniósłby mniejsze koszty budowy…
Póki co Chmiel nie mógł rozpocząć roboty, czekał na decyzję co do wielkości grobu.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 - 


  Dowiedz się więcej
1  Chronologiczny plan losów Szymona Pietruszki
2  Humor w powieści „Kamień na kamieniu”
3  Geneza powieści „Kamień na kamieniu”



Komentarze
artykuł / utwór: Kamień na kamieniu - streszczenie




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: