Humor w powieści „Kamień na kamieniu” - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Kamień na kamieniu obfituje w zabawne sytuacje i postaci. Prym w tej kwestii bezsprzecznie wiedzie ojciec głównego bohatera. Stary Pietruszka miał swój światopogląd, którego bronił za każdym razem. Jako że praca w polu była dla niego absolutnym priorytetem, nie zgodził się, aby jego syna uznano za zmarłego, bo wtedy mógłby się rozleniwić:

– Ano, będzie mu się wydawało, że zabity, to nie będzie chciało mu się nic robić. A tu jest roboty, o, jest. Żniwa idą. I samego żyta zasialiśmy dwie morgi. Potem przyjdą kopania. Też będzie roboty, o, będzie. Źleście przyszli. Trza było przyjść po żniwach, po kopaniach. Na zimę może prędzej.


W książce wiele jest dialogów pomiędzy Pietruszką a jego ojcem. Większość z nich jest naprawdę zabawna, z uwagi na specyficzne relacje panujące w tej rodzinie. Najczęściej rodzic przybierał pozę „mędrca”, podczas gdy syn próbował w jakiś sposób zaimponować.:

– Tam nie taka znów zabawa, ojciec – powiedziałem, ale bez obrazy. – Tak samo trzeba się urobić.
– I cóż niby robita? – zasyczał z wściekłością.
No, to też mnie poniosło i powiedziałem:
– Zabijamy.
– Zabijata? To nie co dzień zabijata. Byś był dobry syn, tobyś przyszedł kiedyś i pokosił. O, zwozić nie ma z kim. Antek się jeszcze pod snopkami gnie!
– Co dzień, ojciec. A nieraz dnia nie starcza – ledwo wściekłość tłumiłem.
– To nie zabij z raz i przyjdź. – Przestał te nogi wycierać, spojrzał na mnie i jakby zdziwiony się spytał: - I nie drgnie ci tak nigdy ręka?
– Nie.
– O, Toś ty już nie naszej krwi.


W rozmowach głównego bohatera z ojcem widać, że każdy z nich koniecznie chce postawić na swoim. Ich drobne sprzeczki, nawet jeśli dotyczyły najmniej istotnych spraw, często ciągnęły się bez końca, bo żaden nie chciał ustąpić. Czasami dochodziło też do sytuacji, w której Pietruszka specjalnie ustępował, tak dla świętego spokoju:

– Dziadek tu siedział całą noc ze mną – powiedziałem, żeby ojca jakoś odwieść od tej ziemi. – Przed chwilą znikł.
– I co, powiedział ci, gdzie zakopał te papiery? – ożywił się.
– Nie ten. Łukasz z Ameryki.
Machnął ręką.
– Marnus. I co chciał?
– E, nic, tak pogadać tylko przyszedł.
– Musiał za pokutę. Boso był?
– Nie patrzyłem mu na nogi.
– Pewnie boso. Za pokutę zawsze boso.


Jedną z największych zalet humoru w Kamieniu na kamieniu jest to, że za jego sprawą autorowi udało się tchnąć nieco uśmiechu w sytuacjach, wydawałoby się, beznadziejnych i tragicznych. Najlepszym tego przykładem są słowa Pietruszki wypowiedziane na wozie, gdy Niemcy wieźli chłopów do lasu na rozstrzelanie. Przeczuwając rychłą śmierć powiedział:

– A Cyganka mi wróżyła, będziesz długo żył. Niechbym k… teraz spotkał. Później, gdy spostrzegł łopaty, którymi miał kopać własny grób, naszła go optymistyczna myśl: – A wedle mnie las jedziemy sadzić. Gajowy Oleś płacił grosza od sosenki przed wojną. Ciekawe wiele oni.


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Kamień na kamieniu - streszczenie
2  Geneza powieści „Kamień na kamieniu”
3  Problematyka powieści „Kamień na kamieniu”



Komentarze: Humor w powieści „Kamień na kamieniu”

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: