Kamień na kamieniu - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Po wojnie dziedzicowe pola zostały podzielone w ramach reformy między ludzi, pałac oraz ogrodzenie rozebrano, drzewa z parku wycięto na opał. Po pięknym dworze nic nie zostało, tylko ta zamknięta brama, która stała przez długie lata w szczerym polu. Kiedyś nawet próbowano ją usunąć, albo chociaż otworzyć, lecz nie udało się to - nawet nie drgnęła, tak mocno trzymała się ziemi. Do dzisiaj turyści robią sobie przy niej zdjęcia, a jej historię przekazują dalej.

IX.BRAMA

Szymon, leżąc jeszcze w szpitalu postanowił, że wybuduje grób. Myślał też o postawieniu bramy do niego, takiej samej, która stała w polach po dworze dziedzica, tylko mniejszej. Ale zrezygnował z tego pomysłu dochodząc do wniosku, że ludzie we wsi śmieliby się z niego, że do podwórka nie ma bramy, a na cmentarzu sobie stawia.

Gdy narrator wrócił do domu, uzgodnił z Chmielem warunki budowy grobu. Potem poszedł do księdza w sprawie wykupu placu na cmentarzu. Zdążył to załatwić jeszcze ze starym proboszczem, który był w ich parafii od pięćdziesięciu lat i znał dobrze wszystkich swoich parafian, a jego od urodzenia (nieraz prosił jego rodziców, aby kazali mu się ustatkować, poprawić, przestać pić i zmienić swoje życie). Proboszcz przyjął go bardzo dobrze, poczęstował kieliszkiem wina, doradził, które miejsce ma wykupić na cmentarzu, długo rozmawiali. Niedługo po tej wizycie ksiądz umarł i przyszedł nowy, młody.

Po powrocie ze szpitala, gdy okazało się, że w domu nie było Michała, pomimo zmęczenia i braku siły Szymek poszedł szukać brata. Podpierał się laskami. Chodził od sąsiada do sąsiada, szukał, pytał. Dowiedział się, że ostatnio nikt nie widział najstarszego Pietruszki. Okazało się, że w czasie nieobecności Szymka sąsiedzi brali jego brata do pomocy w polu. Za ciężką pracę otrzymywał… talerz zupy! Ludzie go wykorzystywali, a wręcz prześladowali. Był pośmiewiskiem całej wioski. Przewodniczący na przykład wydał nakaz, aby go ostrzyc i ogolić, bo wstyd gminie przynosił chodząc brudnym.

Szymon obszedł całą wieś bez rezultatu. Dopiero przypadkiem dowiedział się, że Michał pracuje u Skobla, u którego Pietrucha go nawet szukał, ponieważ Skobel był człowiekiem chciwym, nigdy nikomu szczypty soli nie pożyczył, nikomu nie pomógł, nikt do niego nie chodził w odwiedziny czy tym bardziej do pracy. Skobel widząc Szymka od razu zaczął krzyczeć, żeby mu podziękował za to, że wziął Michała do roboty za talerz zupy, bo inaczej ten zdechłby z głodu.

Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 - 


  Dowiedz się więcej
1  Humor w powieści „Kamień na kamieniu”
2  Cytaty
3  Problematyka powieści „Kamień na kamieniu”



Komentarze
artykuł / utwór: Kamień na kamieniu - streszczenie







    Tagi: