Kamień na kamieniu - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Pietruszka chleb trzymał w stodole, na bontach, wysoko, aby miał przewiew i nie pleśniał. Od bochenka zawsze zaczynali postnik. Matka robiła na nim znak krzyża, kroiła wielką kromkę do ziemi, a potem każdemu według starszeństwa: dziadkom, ojcu, synom, na końcu sobie. Ojciec zawijał pierwszą kromkę w białą szmatkę, wsadzał pod krokiew na strychu i leżała tam aż do wiosny, gdy odwijał ją, kładł na skibie ziemi. Potem na czepiegach kładł ręce synów (każdego według starszeństwa), potem swoje, w końcu zaczynał orać pole.

Czasami gdy przynosił ostatni bochenek ze stodoły, a wiosna była jeszcze daleko, nie mogli go nawet dotknąć. Bywało, że tygodniami nie jedli chleba - dopiero na Wielkanoc, bo matka zawsze przechowała trochę mąki, aby upiec Wielkanocny chleb.

Szymon zapamiętał z dzieciństwa szczególnie jeden rok, gdy nie padało całą wiosnę, a od lata do jesieni lał deszcz. Wtedy ludzie bali się, żeby rzeka nie wylała z koryta. W deszczu, w błocie zbierali z pól, co się dało i składowali na zimę. Tamtego roku ojciec narratora zebrał tylko trzy fury kartofli, odłożył trochę żyta na następny siew, z reszty po przemiale mieli tylko pół worka mąki, więc chleba napieczono tylko na miesiąc. Wtedy całą zimę jedli kartofle. Rano był żur z kartoflami, na obiad kartoflanka, na kolację kartofle pieczone w popielniku z solą. Ojciec musiał sprzedać jałówkę, aby móc zapłacić podatki w gminie. Była bieda, a żyli jeszcze dziadkowie. Seniorzy spali w komorze po drugiej stronie sieni. Ojciec złościł się na dziadka z byle przyczyny: o to, że deszcz padał, że topola się przewróciła i uszkodziła stodołę, a najwięcej o papiery, które kiedyś zakopał i nie pamiętał gdzie. Ale, jak wspominał Szymek, dziadek był dobrym człowiekiem, nigdy na nic się nie skarżył.

W tamtą zimę Pietruszka ukradł kromkę chleba ze strychu, która była przeznaczona do odsiewu, do pierwszej skiby ziemi. Zjadł ją i zasnął szczęśliwy. Gdy ojciec odkrył, co zrobił, z krzykiem zawlókł go pod stodołę, na szyi powiesił łańcuch krzycząc, że go udusi. Wpadł w szał i chyba spełniłby swą groźbę, gdyby nie słowa matki: Nie ma takiej winy żeby jej swojemu dziecku nie przebaczyć (…) A to twoje dziecko, złe czy dobre ale twoje. Wówczas ojciec oprzytomniał, puścił syna, potem klęknął na ziemi i powstrzymywał łzy.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 - 


  Dowiedz się więcej
1  Problematyka powieści „Kamień na kamieniu”
2  Wiesław Myśliwski – biografia
3  Geneza powieści „Kamień na kamieniu”



Komentarze
artykuł / utwór: Kamień na kamieniu - streszczenie




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: